O mnie

Marcin Nawrot programista z zawodu jak i zamiłowania. Od piętnastego roku życia zajmuje się programowaniem, a w wieku szesnastu lat już podejmowałem się małych projektów na zlecenia. Były to drobne projekty na strony WWW lub też drobne projekty, które pozwoliły mi się już w tak młodym wieku nauczyć spełniać oczekiwania klienta. Od 2016 roku prowadzę firmę appG, która pozwala mi na podejmowanie się nowych wyzwań i realizację oprogramowania, którego potrzebuje klient. Od 2017 roku niezależnie od prowadzenia firmy postanowiłem edukować nowych programistów za darmo, celem było sprawdzenie siebie w roli nauczyciela, a jednocześnie zdobycie doświadczenia, które mogłem przełożyć na książkę, która już wkrótce pojawi się w sprzedaży. Na ten moment wielkim sukcesem są owe szkolenia gdzie przeważająca większość już znalazła stałą pracę jako programista.

Lubię mieć pozytywny wpływ na życie innych ludzi, a nie ma nic pozytywniejszego niż wolność. Dlatego podjąłem się edukacji za darmo, by ta grupka ludzi mogła podjąć pierwszą dobrze płatną pracę lub porzucić swoją dotychczasową, która nie pozwalała im na swobodę co do wyborów życiowych. Z powyższego powodu także zacząłem specjalizować się w automatyzacji procesów biznesowych. Trafiają do mnie malutkie firmy, a nawet takie, w których pracuje sam właściciel jak i ogromne, znane na całą Polskę. Tym małym przyświeca głównie cel uwolnienia się w mniejszy lub większy sposób od pracy bez utraty zysków, a więksi poszukują oszczędności. Nie zdarzyło mi się by jakaś firma stwierdziła, że chce kogoś zwolnić i zastąpić automatem, a to największa obawa przed automatyzacją. Cieszę się, że te firmy chcą zautomatyzować jedno działanie, by ten pracownik mógł w pełni zająć się najważniejszymi dla przedsiębiorstwa czynnościami. Nie przeszkadzają jednak zlecenia mniejsze, związane ściśle z rozwojem firmy i otwieraniem się na nowe rynki. To także pozwala mi jak i pracownikom na wykazanie się.

Po pracy...

Po pracy zajmuje się zwykle statyczną rozrywką jak czytanie książek, edukacją biznesową lub też jakby tego inaczej nie nazwać marnowaniem czasu na seriale i gry komputerowe.

Drugim największym sukcesem...

Drugim największym sukcesem jest współpraca z firmą Neonet, dla której tworze oprogramowanie związane z obsługą logistyczną. Jest to zdecydowanie praca, która wymaga największego wysiłku a jednocześnie uczy co rusz nowych sztuczek. A sztuczki te mogę przełożyć na zlecenia od klientów jak i swoim pracownikom.

Największą dumą jest...

Największą dumą jest dla mnie uwolnienie kolegi, bo tak mogę już nazwać swojego wieloletniego klienta, który był ze mną już w 2014 roku. Otóż ten klient spędzał około 16h przed komputerem, dzięki mojej aplikacji i nie ma co ukrywać jego wychwycenia procesów mogących być zautomatyzowane, dzisiaj spędza ich łącznie może 2-3h.

Moje podejście 

Moje porażki

Wszyscy lubią się chwalić sukcesami, lecz ja pochwalę się też porażkami. Porażką dla mnie dużą jest to, że te trzy osoby biorące udział w szkoleniu nie podjęło pracy programisty. Z kolei w swoim biznesie zdarzają się sytuacje, kiedy klient po mojej wycenie uzna ją za zbyt wysoką, po czym wraca kolejny raz już po stracie kilku jak nie kilkuset tysięcy złotych. Jest to dla mnie porażka, ponieważ nie potrafiłem wykazać, iż warto mi zaufać.